Jak nauka języków obcych może być przyjemna?

Nauka języków obcych kojarzy nam się z wieloma trudami. Trzeba mnóstwo ćwiczyć, wkuwać reguły gramatyczne, odmieniać rzeczowniki, czasowniki, zapamiętywać nieraz kompletnie nieprzydatne nam zwroty. Efektem takiej nauki jest pozorna znajomość języka, posługiwanie się ciągle tymi samymi, oklepanymi zwrotami. Czy można to jakoś zmienić?
Oczywiście! Nieważne czy uczymy się sami, w szkole, na kursie czy też prywatnie należy zmienić swoje nastawienie. Nie warto nauki traktować jako obowiązku, lecz jako przyjemność. Należy w tym celu wypisać sobie dokładnie na kartce- co osiągniemy znając dany język obcy. Oczywiście znajdą się na niej odpowiedzi typu : "lepsze CV", "zadowolenie szefa". Jednak powinny się znaleźć inne odpowiedzi np. "możliwość swobodnego wyjazdu do tego kraju", "możliwość rozmowy z mieszkańcami tego kraju o ich codziennym życiu", "obejrzenie filmu w oryginale". Wtedy warto zacząć czytać o danym kraju, o zabytkach, o twórcach, pisarzach, reżyserach, kuchni, problemach. Dzięki temu może się okazać, że zapragniemy to wszystko poznać. Wtedy nasz stosunek do nauki tego języka będzie bardziej osobisty- będzie nam zależało, ponieważ chcemy tam wyjechać, poznać jakieś miasto itp. A dalej?
Jak już wyjedziemy albo chociaż poznamy jakiś film może się okazać, że z kimś się zaprzyjaźnimy, kolejny reżyser nam się spodoba- w efekcie całkowicie naturalnie będziemy chcieli jeszcze bardziej poznać ten język. Nauka stanie się przyjemna!

Jaki wybrać drugi obcy język dla dziecka?

Złotym standardem jest dzisiaj znajomość języka angielskiego oraz dodatkowego języka w stopniu biegłym. Warto naukę drugiego języka obcego zacząć już od wczesnych lat- tak, aby chociaż załapać podstawy i stworzyć dobrą bazę do późniejszej, bardziej zaawansowanej nauki. Dlatego też możemy nasze dziecko już od szkoły podstawowej zapisać na kurs drugiego języka obcego. Tylko jaki język wybrać?
Przede wszystkim warto zapytać dziecka, czy jest jakiś język obcy, który mu się bardzo podoba albo kraj do którego chciałoby bardzo jechać. Wtedy bowiem nauka języka obcego będzie zdecydowanie sprawniejsza. Warto także zapytać dziecko, kim chciałoby zostać w przyszłości. Niektóre dzieci mają już dość wcześnie sprecyzowaną swoją przyszłość. Można także przyjrzeć się umiejętnościom dziecka. Jeśli jest ono muzykalne albo w przyszłości chce iść do szkoły muzycznej warto wybrać język francuski albo włoski. Jeśli ma zadatki na dyplomatę, przewodzi grupie dzieci podobnie- przydatny może okazać się francuski. Jeśli z kolei interesuje się medycyną albo fascynują go podróże dalekie warto wybrać język hiszpański. Co ciekawe- coraz więcej konferencji medycznych jest organizowanych w tym języku. Niemiecki będzie z pewnością przydatny dla wszystkich późniejszych studentów politechnik.
Warto także zastanowić się nad mniej znanym językiem np. chińskim albo szwedzkim. Taka nauka z pewnością będzie przygodą dla dziecka, a w przyszłości niewątpliwie autem w CV.

Jak szybko opanować język obcy?

Dzisiaj coraz więcej osób uczy się języków obcych. Jednak nieraz trwa to bardzo długo i pojawiają się pytania- dlaczego proces nauki języka trwa tak długo, czemu po kilku latach ciągle trudno jest przełamać tę barierę językową i dogadać się zagranicą?
Przede wszystkim warto wiedzieć, że nauka języków obcych wcale nie trwa tak szybko. Nie jest możliwa nauka danego języka w trzy miesiące czy nawet rok, jak to nieraz jest reklamowane. Jednak z drugiej strony można proces nauki znacząco przyspieszyć tak, aby już po roku umieć załatwić podstawowe sprawy w danym języku. Jak to zrobić?
Przede wszystkim należy przyjrzeć się naszemu systemowi nauki. Jeśli robimy tylko to, co jest wymagane na kursie, to niestety szybko języka się nie nauczymy. Bowiem przede wszystkim, aby biegle posługiwać się danym językiem należy naprawdę wiele uczyć się samemu. Jak?
Najlepiej jest każde zdanie, jakie wypowiadamy w domu np. "Zaparz mi proszę kawę" spróbować przetłumaczyć w myślach od razu na dany język. Ciekawym pomysłem jest także obklejenie wszystkich sprzętów w domu karteczkami samoprzylepnymi z napisanymi ich nazwami w innym języku. Oczywiście tłumaczenie piosenek, czytanie artykułów, książek czy oglądanie filmów z napisami w danym języku są także nieocenioną korzyścią. Warto również prowadzić pamiętnik w danym języku- choćby i dwa zdania dziennie!

Jak wybrać szkołę językową?

Chcąc nauczyć się danego języka obcego przeglądamy wiele ofert szkół językowych. Jak dokonać wyboru, na co zwrócić uwagę?
Przede wszystkim oczywiście na to, czy dana szkoła posiada w swojej ofercie kurs języka obcego na poziomie, jaki nas interesuje. Następnie warto dopytać dokładnie o to, jak wygląda nauka języka obcego w danej szkole. Czy jest zadawana praca domowa, czy są testy i egzaminy sprawdzające? Choć nie są to przyjemne rzeczy, warto pamiętać, że usprawniają proces nauki. Ponadto należy zapytać, jak liczna jest grupa oraz czy istnieje możliwość organizacji choć części zajęć z native speakerem.
Jeśli uzyskane informacje nas zadowalają warto udać się na lekcję poglądową oraz osobiście porozmawiać z naszym przyszłym lektorem. Należy jeszcze zwrócić uwagę na grupę, wśród której się znajdziemy. Oczywiście- nie mamy na nią zbyt dużego wpływu, jeśli dopiero się organizuje. Jeśli jednak dołączamy do grupy już istniejącej warto podczas poglądowej lekcji sprawdzić czy są to osoby rzeczywiście chcące się uczyć. Ciekawym pomysłem jest także zapisanie się na kurs z kilkoma przyjaciółmi. Wtedy mamy pewność, że większa część naszej grupy będzie nas motywowała do nauki, a nie od niej odciągała.
Oczywiście należy także wziąć pod uwagę kryterium ceny- lecz nie do końca jej wysokości. Ważniejsze jest bowiem to, czy cena, może ona być nawet wyższa, jest rzeczywiście adekwatna do tego, co oferuje szkoła.

Nauka języków obcych- w jaki sposób się uczyć?

Prawie każdy z nas uczy się dzisiaj jakiegoś języka obcego. Znajomość języków obcych bowiem jest świetnym atutem podczas szukania pracy, pomaga podczas wyjazdów zagranicznych, a nawet podczas oglądania naszego ulubionego serialu- słowem ułatwia nam życie. Pojawia się jednak podstawowe pytanie- czy lepiej decydować się na kurs prowadzony w szkole językowej, czy też na prywatne lekcje?
Obydwie formy mają swoje zalety i wady. Zaletą szkoły językowej jest niewątpliwie to, że taka nauka wymaga mniejszych nakładów samodyscypliny. Zajęcia odbywają się w ściśle wyznaczonych dniach, nie ma jak ich przełożyć ani odwołać, zaś opuszczenie zajęć wiąże się po prostu z ich utratą. Ponadto zajęcia w grupie motywują do działania.
Z kolei zajęcia z prywatnym lektorem niewątpliwie są droższe niż kurs językowy. W zamian otrzymujemy większą swobodę w zakresie godzina zajęć, ich przekładania czy odwoływania. Zaletą takich zajęć jest także większe ich dostosowanie do osoby uczącej się. Możemy dłużej zatrzymać się prze zagadnieniu sprawiającym nam trudności, a szybciej przejść przez te dla nas łatwiejsze.
Jednak bez względu na to, który typ nauki wybierzemy należy pamiętać, że konieczna jest prawie codzienna nauka danego języka w domu.

Wyjazd za granicę

W dzisiejszych czasach coraz częściej podróżujemy. Przede wszystkim w celach wypoczynkowych, jednak rośnie także ilość wyjazdów służbowych, delegacji, staży itp. W efekcie często występuje pewne zjawisko- jedziemy gdzieś za granicę, wydaje nam się, że świetnie znamy język, a na miejscu okazuje się, że mamy ogromne trudności podczas prób załatwienia codziennych problemów. Dlaczego tak się dzieje?
Większość osób dochodzi w tym momencie do wniosku, że najprawdopodobniej oznacza to, że wcale nie posługiwały się tak biegle danym językiem obcym jak sądziły, że będą w stanie. Jednak nie jest to do końca prawdą. Dlaczego?
Przede wszystkim warto spojrzeć na to, jak wyglądała nasza dotychczasowa nauka języków obcych. Często sprowadzała się ona do wielu ćwiczeń gramatycznych i ograniczonego słownictwa. W efekcie nie mamy żadnego problemu, aby dokładnie opowiedzieć o wszystkich czasach w języku angielskim, ale mamy problem, aby poprosić zagranicznego kolegę o zagotowanie wody w czajniku.
Oczywiście nie oznacza to, że gramatyka nie jest potrzebna, a kursy nic nie dają- to jest nieprawdą. Warto jednak pamiętać, aby przed wyjazdem za granicę przygotować się do niego. To znaczy- sprawdzić, czy w ciągu dnia jesteśmy w stanie poprosić osoby mieszkające i pracujące z nami o wszystkie podstawowe sprawy właśnie w języku obcym. Jeśli nie jesteśmy w stanie np. zrobić zakupów, poprosić o herbatę, powiedzieć, że potrzebujemy pilnie pomocy warto poprosić lektora o przećwiczenie odpowiednich zwrotów.

Język obcy podczas rozmowy kwalifikacyjnej

Żyjemy w czasach, w których znajomość języków obcych jest koniecznością- trzeba się np. wykazać nią podczas rozmowy o pracę. W jaki sposób? Zazwyczaj część rozmowy kwalifikacyjnej prowadzona jest w języku obcym, którego znajomość zadeklarowaliśmy w CV. Jak się najlepiej przygotować do takiej rozmowy?
Przede wszystkim należy spojrzeć, jak wyglądała nasza dotychczasowa nauka języków obcych. Na co był kładziony nacisk? Czy na gramatykę, czy na słownictwo, jeśli tak- to z jakiej dziedziny? Następnie warto zastanowić się, czym na pewno my musimy się wykazać i czy przygotowaliśmy się do tego w ramach naszej wcześniejszej nauki. A zatem na pewno będzie to znajomość słownictwa specyficznego dla danej branży. Dla przykładu- jeśli ubiegamy się o pracę w banku- niezbędna będzie znajomość w danym języku obcym terminologii dotyczącej bankowości. Podobnie z innymi branżami. Ponadto koniecznie należy znać wszelkie zwroty grzecznościowe, formalne stosowane zarówno w codziennych kontaktach, jak i podczas wystąpień, prezentacji oraz w e-mailach czy podaniach.
Warto także zwrócić uwagę na fakt, że pracodawca będzie bardziej oceniał naszą swobodę w mówieniu i umiejętność dogadania się niż gramatykę. Oczywiście gramatyka jest bardzo ważna, jednak znacznie lepiej jest stosować proste konstrukcje gramatyczne niż mylić się co chwila w tych zawiłych. Przed taką rozmową warto także wykupić kilka lekcji prywatnych z lektorem tak, aby zyskać właśnie wyżej wspomnianą swobodę w mówieniu.

Język obcy a praca

Panuje dzisiaj powszechny pogląd, że znajomość języków obcych to podstawa- jest ona konieczna, aby uzyskać dobrą pracę. Wiele osób jednak dopytuje- czy rzeczywiście należy dobrze znać język, czy tylko jest potrzebny do pracy papierek poświadczający ukończenie odpowiednich kursów czy też egzaminów językowych?
Odpowiadamy- zazwyczaj papierek jest nic niewart. Oczywiście może pomóc, jednak w żaden sposób nie zastąpi znajomości języka. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na fakt, że często rozmowa o pracę, lub chociaż jej część odbywa się w języku, którego umiejętność zadeklarowaliśmy w CV. Ponadto- dokładnie na takim poziomie, jaki podaliśmy. Nie warto zatem pisać, że opanowaliśmy wyższy poziom niż w istocie. A czy rzeczywiście znajomość tylu języków obcych jest tak ważna?
Tak. W dobie tak szybkiej globalizacji, może w każdym momencie, na każdym stanowisku zdarzyć się, że będziemy musieli napisać wiadomość e-mail w obcym języku, obsłużyć zagranicznego klienta albo przeprowadzić rozmowę po angielsku z zagranicznym inwestorem, pacjentem czy też pracownikiem, który przyjechał na wymianę.
Dlatego należy podkreślić, że nasza nauka języków obcych przede wszystkim musi być praktyczna. Nie liczba kursów, egzaminów i testów, lecz znajomość codziennych zwrotów, umiejętność porozumienia się podczas codziennych sytuacji będą najbardziej cenione pośród pracodawców.

Samodzielna nauka języków obcych

Dzisiaj znajomość języków obcych jest dużym atutem. Nie tylko w pracy, kiedy to zwiększa w niepomierny sposób kwalifikacje pracownika, lecz również w życiu prywatnym, w trakcie podróży, kiedy sprawia po prostu, że nasz wyjazd dzięki możliwości swobodnego kontaktu staje się ciekawszy.
Jednak kursy w szkołach językowych, czy też prywatne lekcje są dość drogie. Dlatego też wiele osób zastanawia się- czy da się nauczyć języka obcego samodzielnie, korzystając ze wszelkich dostępnych kursów w postaci książek oraz pomocy znalezionych w internecie?
Generalnie- tak, jest to możliwe. Należy pamiętać jednakże o kilku sprawach. Przede wszystkim taki sposób nauki języka nie jest polecany dla osób, które nie opanowały żadnego języka obcego. Ponadto nauka języka obcego w ten sposób wymaga dużego nakładu pracy i samodyscypliny.
Od czego zatem zacząć? Na początku najlepiej jest zakupić zwykły zestaw do nauki danego języka obcego, czyli podręcznik z płytą oraz ćwiczenia. Dobrze jest także zaopatrzyć się od razu w odpowiednią książkę do gramatyki. Warto tu zaznaczyć, że dobrze jest poszperać w antykwariatach- starsze podręczniki charakteryzują się co prawda brakiem jakichkolwiek ilustracji, ale za to większą przejrzystością oraz konstrukcją wprowadzania poszczególnych zagadnień. Następnym krokiem jest wyznaczenie konkretnych dni w tygodniu- przynajmniej trzech, kiedy to będziemy się uczyć. Oczywiście konieczne jest także słuchanie piosenek i oglądanie filmów w danym języku!

Jaki język obcy wybrać dla dziecka?

Każdy rodzic bez wątpienia chce dla swojego dziecka wszystkiego, co najlepsze. Co za tym idzie- chce zapewnić mu dobrą przyszłość- tak, aby dorosłe już dziecko miało dobrą, ciekawą pracę, założyło rodzinę i było szczęśliwe. A co jest kluczem do znalezienia dzisiaj dobrze płatnej pracy? Bez wątpienia znajomość języków obcych.
Z tego powodu warto, aby nauka języków obcych towarzyszyła dziecku od samego początku- nawet od przedszkola. Tylko powstaje tutaj podstawowe pytanie- jaki język obcy wybrać? Oczywiście najbardziej popularnym językiem jest język angielski- jego znajomość jest dzisiaj konieczna, dlatego też warto jak najwcześniej wprowadzać pewne elementy tego języka w życie dziecka.
A może warto zastąpić język angielski nauką w przedszkolu innego języka? Taka alternatywa jest dzisiaj także dość popularna wśród rodziców. Wiadomo bowiem, że język angielski jest już tak wszechobecny, że dziecko i tak będzie się go uczyło przez cały okres szkolny i dodatkowo z piosenek, filmów i książek. Warto zatem w przedszkolu wprowadzić w życie dziecka język, który uchodzi za trudniejszy. Wielką popularnością cieszy się tutaj francuski. Oswojenie się z wymową francuskiego na tak wczesnym etapie rozwoju procentuje w przyszłości podczas nauki bardziej zawiłych aspektów tego języka.

Nauka języków – ucz się różnymi drogami

Ucząc się języków obcych warto łączyć różne metody i źródła. Nie chodzi tutaj o takie, które wymagają stosowania zupełnie sprzecznych metod pracy, inaczej ustawiają kolejność zagadnień, czy chodzenia do kilku szkół i korzystania z różnych podręczników na raz – to na początkowym etapie zrobi nam jedynie mętlik w głowie. Chodzi natomiast o takie działanie, aby nauka języków obcych obejmowała równocześnie naukę słów, pisowni, proste ćwiczenia gramatyczne i dialogi, słuchanie i rozmawianie. Nie nauczymy się tylko wypełniając ćwiczenia ani powtarzając przeczytane słówka. Język musi docierać do nas wieloma torami. Stąd na przykład dołączone do podręczników płyty nie powinny być odstawiane przez nauczycieli jako materiał opcjonalny, ale stanowić element każdej lekcji z podręcznikiem.
I o ile nie jest wskazane korzystanie z różnych kursów jednego języka równocześnie, o tyle warto sięgnąć po uzupełniające, ułatwiające powtórki i poszerzające słownictwo materiały. Warto również jak najwięcej słuchać, oglądać i nawet czytać w danym języku, oswajać się z nim, korzystać z dodatkowych filmików z lekcjami wymowy. Kiedy to popularny język jak angielski czy niemiecki, spróbujmy też czytać w nim instrukcje obsługi czy zmienić menu w telefonie i komputerze, by mieć kontakt z obcymi słowami i próbować odgadnąć znaczenie tych dla nas nowych.

Czy można dobrze nauczyć się języka w dorosłym wieku?

Wiele osób przekonanych jest, że kiedy dorastamy, na naukę pewnych umiejętności staje się za późno. Jednak nasze mózgi, pomimo że przestają wytwarzać nowe neurony, wciąż budują połączenia między nimi i są bardziej plastyczne niż nam się wydaje. Czemu więc mielibyśmy myśleć, że nauka języka obcego po dwudziestym, trzydziestym czy nawet czterdziestym roku życia nie jest możliwa?
Są na świecie, a nawet w Polsce osoby, które opanowały nawet kilkadziesiąt języków, choć wczasach nauki szkolnej nie były geniuszami, a po prostu przeciętniakami czy solidnymi, lecz nie wybitnymi uczniami. Czy stoi za tym jakiś wielki sekret i wyjątkowy dar – ci poligloci pewnie odpowiedzieliby, że nie. Każdy z nas może nauczyć się języka obcego, nawet w dorosłym życiu, kiedy tylko jesteśmy naprawdę zmotywowani i systematyczni. Znasz na pewno ludzi, którzy po odchowaniu dzieci pojechali pracować za granicą. Sam nauczyłeś się jako dorosły wielu nowych rzeczy z różnych dziedzin – rozliczania PIT-ów, inwestowania, samodzielnych remontów. Dlaczego więc nie miałbyś nauczyć się języka? Oczywiście nie nauczymy się płynnie mówić w rok, jeżeli nie zrobimy nic poza chodzeniem na lekcje raz w tygodniu. Jednak narzucają sobie systematyczność, szukając metod, które podziałają akurat na nas, pamiętając o swojej motywacji i nie rezygnując w chwilach kryzysu, możemy opanować język obcy na zadowalającym poziomie.

Jakich języków warto się uczyć?

Z angielskim mamy do czynienia już od przedszkola. Jego znajomość na przynajmniej komunikatywnym poziomie jest właściwie oczywista, gdy staramy się o pracę na większości stanowisk i niczym nas nie wyróżnia. Jeśli zastanawiasz się, jakich innych języków warto się uczyć – a przy tym masz na myśli to, co się opłaca – oto mała podpowiedź.
Z pewnością korzyści jeśli chodzi o perspektywy zdobycia ciekawej pracy przyniesie nauka języków obcych z krajów sąsiednich, zwłaszcza największych nich, czyli Niemiec i Rosji. Również przydatne w kontaktach biznesowych może być włoski, francuski czy ostatnio coraz częściej chiński.
Z drugiej strony warto też przyjąć inną strategię i postawić na naukę języków mało popularnych. Czy będziemy specjalizować się w kontaktach z klientami i partnerami, czy pracować jako specjaliści, dla których będzie to dodatkowy atut, z pewnością gdy opanujemy język bardzo dobrze, prędzej czy później przyjdzie moment, kiedy praca będzie szukać nas, a nie my jej. Możemy wybrać norweski, szwedzki, fiński, węgierski, niderlandzki, czeski czy hiszpański.
Jeżeli na naukę języków obcych patrzymy jak na inwestycję w karierę, z pewnością warto opanować co najmniej jeden poza angielskim.

Kiedy zacząć porozumiewać się w obcym języku?

Wiele osób pomimo zdanych certyfikatów i dobrych ocen nie potrafi tak naprawdę porozumiewać się po angielsku. Główną rolę odgrywa tutaj psychiczna bariera, strach przed popełnieniem błędu, byciem wyśmianym lub niezrozumianym. Kiedy taka osoba nie jest w stanie przywołać lub stworzyć poprawnego, precyzyjnego zdania, udaje, że nie rozumie; nie rozpoczyna pierwsza konwersacji w obcym języku; woli pokazać zwrot w książeczce z rozmówkami lub aplikacji niż zaryzykować niepoprawną wymowę. Tymczasem nauka języków obcych nie może być w pełni skuteczna, jeśli nie posługujemy się nimi.
Strach przed mówieniem i rozmową jest zresztą zupełnie bezzasadny. Sami przecież nie wymagalibyśmy od obcokrajowca płynnego posługiwania się polskim, w dodatku z rozbudowanym słownictwem i literackimi porównaniami.
Kiedy więc zacząć rozmawiać, czy to na wakacjach, czy w pracy czy przez internet? Jak najszybciej, gdy tylko mamy okazję. Wystarczy znać kilka zwrotów, a rozmowa będzie zachętą do dalszego rozwijania słownictwa. Kiedy nie znamy nazwy jakiejś rzeczy, opiszmy ją – na pewno nikt nie będzie miał tego za złe, a my ostatecznie będziemy dumni, że udało nam się załatwić sprawę czy zrobić zakupy. Także brakujący czasownik czy struktura gramatyczna nie uniemożliwia bycia zrozumianym. Szukajmy słów, posiłkujmy się gestami czy rysowaniem. Nie przeceniajmy też gramatyki. W firmowej korespondencji lepiej ją zachować, ale w zwykłej rozmowie – komunikacja jest skuteczna wtedy, gdy się nawzajem rozumiemy.

Nauka z lektorem – dlatego to ważne

Każdy z nas, niezależnie od wieku, sposobu nauki języka obcego i motywacji do jego opanowania, w którymś momencie na pewno będzie korzystać z lekcji z lektorem – nauczycielem. Właściwie jeśli nie ma się naturalnego talentu do języków, to w pewnym momencie po prostu niezbędne. Bez żywej osoby, która słyszy, jak mówimy i koryguje nasze błędy oraz pokazuje poprawną wymowę, będziemy mieć duże problemy z jej opanowaniem. Nie tylko angielski używa głosek niewystępujących w języku polskim. Znajdziemy je w niemieckim, nawet hiszpańskim cz portugalskim, nie mówiąc już językach azjatyckich. Nauka języków obcych takich jak norweski i szwedzki bez kontaktu z poprawną wymową i objaśnienia, czym się różnią poszczególne głoski, jak układać usta i język, by je wymówić, którą jak zapisujemy, jest prawie niemożliwe.
Dlatego o wiele łatwiej jest wybrać nauczyciela i szkołę w przypadku języka, z którym troszkę już mieliśmy do czynienia – zauważymy, że z wymową lektora coś jest nie tak i albo poszukamy kogoś innego, albo będziemy wykonywać ćwiczenia z gramatyki i czytać o kulturze na lekcji, a braki uzupełniać na własną rękę. Wielu nauczycieli w szkołach publicznych, zwłaszcza tych starszego pokolenia, angielski akcent i wymowę ma dalekie od wzorcowych. Na szczęście dzisiejszy dostęp do wiedzy pozwala nam korzystać z różnorodnych dodatkowych możliwości nauki języka obcego.

By nauka nie szła w las – utrwalanie materiału

Nowo zdobyta wiedza szybko ulatnia się z głowy, jeżeli jej nie powtarzamy ani nie znajduje praktycznego zastosowania. Tak samo wygląda nauka języków obcych. Co zrobić, aby zapamiętywać więcej, a tym samym uczyć się szybciej? Odpowiedź jest prosta – powtarzać materiał. Powtarzać, powtarzać i powtarzać.
Najlepiej to zrobić jeszcze tego samego dnia. Nauka przed snem sprawia, że mózg porządkuje i utrwala materiał, ale też szybko się męczy. Znajdźmy więc dogodną dla nas godzinę. Gdy z lekcji wracamy komunikacją publiczną, możemy jeszcze po drodze przejrzeć notatki, a w aucie posłuchać kursu w wersji audio. Kiedy uczymy się razem z kimś znajomym, możemy z tą osobą utrwalić materiał rozmawiając w tym języku po drodze z zajęć.
Kiedy uczymy się języka obcego w domu, przed przystąpieniem do nowej lekcji, dobrze jest powtórzyć poprzednią. Na początku mogą to być całe kilkuminutowe lekcje, najważniejsze dialogi, później nowe dla nas słówka i zwroty.
Kursy czy szkoła raz czy dwa w tygodniu, zwłaszcza, kiedy język jest dla nas zupełnie nowy, może nie wystarczyć, aby dobrze go opanować, dlatego powinniśmy zadbać o powtórki we własnym zakresie nawet codziennie lub uzupełnienie lekcji dodatkowymi materiałami takimi jak fiszki. Dobrze wyznaczyć sobie stałą porę dnia na powtórki i zaplanować z góry, czy będziemy powtarzać słówka, dialogi czy inne teksty.

Fiszki – sposób na naukę języka gdziekolwiek jesteś

Spośród różnorodnych metod i materiałów wykorzystywanych do nauki języków obcych fiszki ostatnio cieszą się dużą popularnością. Dlaczego? To sposób na powtarzanie słówek i wyrażeń w każdej chwili, pomiędzy innymi codziennymi zajęciami. Zabawowa forma sprawia, że nadają się do nauki dla dzieci, także samodzielnie lub z rodzeństwem w domu.
Fiszki to nic innego jak małe, dwustronne karteczki. W najprostszej wersji na jednej stronie znajdziemy polskie słowo, na drugim jego odpowiednik w obcym języku. Bierzemy do ręki najpierw stronę znaną, po polsku, próbujemy odgadnąć, co jest na drugiej stronie, a następnie sprawdzamy, czy mieliśmy rację. Pojedyncze słowa mogą zastępować też pytania, a w wersji dziecięcej – obrazki. Ciekawym wariantem są też fiszki, które po jednej stronie mają słowo, a po drugiej jego definicję – również w tym samym języku. Możemy też tworzyć własne zestawy, bazując na zakresie materiału do opanowania przed testem, słówek z określonej dziedziny, kombinacji pytań i odpowiedzi czy różnych formach, jakie przyjmują słowa w odmianie. Fiszki nie wystarczą, aby opanować komunikację, jednak dzięki nim nauka języków obcych jest urozmaicona, a powtórki łatwiejsze i zajmujące mniej czasu niż powtarzanie całych stron z zeszytu. Możemy korzystać z nich o stałych porach, np rano czy przed snem.

Kursy dwujęzyczne – ciekawy sposób na naukę

Kiedy chcemy uczyć się języka obcego z kursów on-line, stajemy przed wyborem wielu metod. Trzeba też odpowiedzieć sobie na pytanie, czy planujemy poznać od podstaw zupełnie nowy język, czy udoskonalić i odświeżyć umiejętności posługiwania się tym, którego już się uczyliśmy wcześniej, A gdyby tak pogimnastykować mózg i połączyć jedno z drugim?
Dwujęzyczne kursy to ciekawe rozwiązanie dla osób, które chcą samodzielnie uczyć się drugiego języka. Zazwyczaj do wyboru mamy kilka opcji języka, który już znamy na poziomie powyżej początkującego i którego chcemy zacząć się uczyć. Kurs wyglądać będzie dokładnie tak, jakbyśmy uczyli się nowego języka – a więc podstawy, wyrażenia, zaimki, przydatne zwroty i słowa, z czasem coraz bardziej złożone konstrukcje. Z poziomu strony internetowej będziemy czytać, wykonywać zadania i powtarzać nagrane słowa. Z tą różnicą, że wszystkie polecenia i definicje dostaniemy w drugim języku.
Dwujęzyczne kursy to ciekawy sposób, by nauka języków obcych wymagała od nas nieco większego wysiłku umysłowego, ale była dobrą zabawą. Zazwyczaj lekcje są krótkie, kilku- lub kilkunastominutowe, można więc połączyć tę formę nauki z bardziej zaawansowanym kursem i na bieżąco powtarzać nową wiedzę i umiejętności.

Kiedy rozpocząć naukę języka u dziecka?

Jedni mówią, iż oswajać należy niemal od kołyski, inni, że dopiero nauka w wieku szkolnym ma sens. Kto ma rację i kiedy posłać dziecko na lekcje języka, kiedy nie ma z nim kontaktu na co dzień.
Rodzice i nauczyciele, którzy uważają, że bardzo wczesna nauka to strata czasu i pieniędzy, zaznaczają, że 8-9 latek w miesiąc opanuje materiał, który przedszkolakowi zajmie parę lat. W tym wieku mózg dziecka wciąż nie jest jeszcze w pełni ukształtowany, zresztą nawet dorośli są w stanie opanować nowe umiejętności przy odrobinie samozaparcia i systematyczności. Nie znajduje więc w pełni potwierdzenia obawa, że rozpoczęcie nauki języków obcych w szkole podstawowej nie pozwoli nigdy opanować poprawnej wymowy.
Z drugiej strony rzeczywiście młodsze dzieci szybciej "łapią" wymowę i akcenty, a wyćwiczony aparat mowy ułatwia to też w przyszłości. I pod tym względem przynosi to faktyczne korzyści. Nie dziwny się jednak, gdy opanowanie piosenki czy nazw kolorów zajmie maluchowi kilka lekcji. Nie warto też na pewno posyłać na angielski czy hiszpański na siłę, kiedy dziecko nie jest nim zainteresowane. Jeśli jednak na lekcjach dobrze się bawi, szybciej opanuje materiał i chętniej będzie się uczyć w przyszłości. Tak więc to, jak wcześnie powinna rozpocząć się nauka języków obcych, zależeć powinno wyłącznie od chęci rodziców oraz dziecka.

Immersja – sposób na szybszą naukę języka

Kiedy uczymy się języka obcego, zazwyczaj kontakt z nim mamy tylko podczas godziny, maksymalnie kilku zajęć w tygodniu. Z angielskim mamy kontakt w filmach i serialach czy korzystając z komputera, wtedy jednak wystarczy nam znać określone, stałe zwroty i słowa by obsłużyć program czy grać w grę, a oglądając serial sięgamy po napisy. Trudno nam wyjść ze strefy komfortu, przełamać komunikacyjne bariery i nauczyć się rozmieć wymowę inną od wzorcowej. Tymczasem kontakt z językiem bez pomocy i słowników pozwala szybciej opanować go na komunikatywnym poziomie. Metoda zwana imersją, czyli zanurzeniem, polega na otoczeniu się wyłącznie językiem, którego się uczymy – zupełnie tak, jakbyśmy wyjechali za granicę. Nauka języka przebiega wtedy szybciej, bo nasz mózg na nieświadomym poziomie oswaja się z nim i łatwiej przestawia. Nawet kiedy nie rozumiemy znaczenia zdań lub nie słuchamy aktywnie, nowe słówka i struktury łatwiej wchodzą nam do głowy. Dlatego nauka języka obcego w szkole czy na kursie stanie się efektywniejsza, jeśli co najmniej przez pół godziny dziennie będziemy słuchać radia czy podcastu w danym języku, wybierzemy oglądanie filmów bez napisów, będziemy czytać proste na początek teksty o czymś, co nas interesuje bez sięgania po słownik – z założeniem, że zrozumiemy tyle, ile nam się uda, a z czasem będzie to coraz więcej. Immersja przypomina to, jak uczymy się języka ojczystego jako dzieci – jesteśmy ciągle nim otoczeni, słuchamy, aż zaczynamy rozumieć i mówić.

Nauka języków obcych przez dzieci

Podobno języka obcego nauczyć można się w każdym wieku. To prawda – i nie bez powodu tak wiele, coraz więcej znaleźć można kursów czy szkoleń językowych przeznaczonych na przykład dla seniorów czy osób w średnim wieku. I nie przypadkiem takie wiele osób z nich korzysta. Choć jest i prawdą to, że z upływem lat uczyć się jest nieco trudniej, z wielu względów – bo i więcej mamy obowiązków, i pamięć miewamy gorszą, i przede wszystkim mamy znacznie więcej obaw i oporów, przy wypowiadaniu się. Tych oporów, obaw oraz obowiązków nie mają jednak dzieci – i dlatego mówi się, że naukę języków obcych najlepiej zacząć już w dzieciństwie. Że wtedy przychodzi łatwo, naturalnie, bezwiednie, I że nim się spostrzeżemy, nasza pociecha już będzie małym poliglotą.
Nauka języków obcych to zatem coraz bardziej popularny element zajęć w przedszkolach czy młodszych klasach szkoły podstawowej. Wprowadzana jest i realizowana w formie zabaw i gier. Takich, że dziecko nawet nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego, że…własnie się uczy.
Metody te charakteryzuje duża różnorodność i częste zmiany konwencji – gdyż dziecko szybko traci uwagę. Wskazane jest też bardzo, by w nauce uczestniczyli także rodzice – na co dzień, powtarzając z dzieckiem obcojęzyczne pojęcia i zwroty.

Metoda Berlitza – sposób na język…

Metoda Callana, metoda holistyczna, metoda SITA, metoda 100 słówek… Gdy uczymy lub chcemy uczyć się języków obcych, do wyboru mamy ogrom metod. To, która wybierzemy i która najskuteczniej na nas podziała, zależy wyłącznie od nas. Dobrze zresztą – i tak często właśnie się dzieje – posłużyć się tak zwaną "metodą prób i błędów", czyli sprawdzić kilka z metod. Lub wszystkie. A jednocześnie spróbować znaleźć własną. Jeśli jednak nam się to nie uda, a żadna z wyżej wymienionych metod nie okaże się dla nas satysfakcjonująca, możemy spróbować metody Berlitza – również popularnej i znanej, choć nie tak bardzo, jak na przykład Metoda SITA czy Callana.
Na czym polega Metoda Belitza? Na czym polega jej skuteczność, komu może okazać się najbardziej przydatna?\
Przede wszystkim osobom, które nie chcą (bo nie lubią) uczyć się gramatyki. Metoda ta bowiem wychodzi z założenia, że gramatyka jet po prostu w języku obecna, i jej nauka powinna odbywać się bezwiednie. Tak tez jest – Metoda Belitza nie zakłada osobnych lekcji czy zajęć z gramatyki.
Zajęcia odbywają się kilka razy w tygodniu, przez 90 minut. Bazuje tez na obrazach – ilustracje, to bardzo istotny element tej metody. Jest ona szczególnie polecana osobom, które chcą nauczyć się języka w bardzo krótkim czasie. Rozumienia i mówienia.

Metoda Callana – polecam!

Wielu z nas słyszało o metodzie nauki nazywanej Metodą Callana. Termin to już w Polsce oswojony, i prócz nazwy, wielu z nas wie także (mniej więcej) na czym owa metoda polega. I że jest bardzo popularna i (bo) skuteczna. Metodę tę stosuje się dla różnych dziedzin wiedzy, jednak zdecydowanie najsilniej kojarzy się z nauką języków obcych. Po raz pierwszy pojawiła się w 1969 roku, a wprowadził ją – opracował a potem usprawniał – Robin Callan.
To metoda szczególnie polecana i korzystna dla osób, których problemem jest nieśmiałość czy opory w posługiwaniu się językiem obcym – mając świadomość swoich błędów. Metoda Callana stopniowo niweluje te problem, a przy tym w łagodny, wręcz bezwiedny sposób wprowadza zasady gramatyki, bardzo i w krótkim czasie wzbogaca słownictwo, uczy rozumienia tekstu mówionego i pisanego. Jest więc bardzo uniwersalna, holistyczna – a jednocześnie po prostu przyjemna…
Jej podstawą jej konwersacja. Uczniowie spotykają się w stałych grupach i "po prostu" ze sobą dialogują na zadane tematy – przy udziale, a raczej pod kontrolą nauczyciela (najczęściej native speakera). Ten musi zachować duża czujność i natychmiast poprawiać błędy swoich uczniów. Metoda Callana? Naprawdę polecam!

Kreatywność – klucz do angielskiej gramatyki

Uczenie się języków, to moja pasja. Pasja, którą celebruję odkąd tylko pamiętam i która skutkuje tym, że biegle władam czterem językami – i mniej biegle kilkoma innymi. A chciałabym kolejnymi… Znajomość języków daje mi (i nie tylko mi) z jednej strony specyficzne i orzeźwiające poczucie wolności (bycie "poza" językiem, poza jego ramami; poczucie, że jestem obywatelką świata) – a z drugiej dystans do własnej tożsamości językowej, i docenianie własnego, rodzimego języka. Kocham więc czytać w obcych językach, kocham w nich dialogować, kocham ich słuchać, porównywać itd. Kocham uczyć się nowych zwrotów i słówek… I tylko jednego zdecydowanie nie kocham (więcej nawet – nie znoszę): uczyć się gramatyki.
Gramatyka – na dźwięk tego słowa wzdryga się niejeden z nas. Tym bardziej, gdy jest to gramatyka obca. Jak więc poznać jej, choćby tylko, podstawy (co jest niestety konieczne)?
Można nauczyć się jej…kreatywnie. Czyli nie "wkuwając" zasady, a uczyć się jej poprzez odnajdywanie jej zasad wśród długich zdań i kontekstach wypowiedzi. W metodzie Berlitza stosuje się z kolei wzajemne poprawianie – wśród osób, biorących udział w zajęciach. Metodę tę można tez stosować na co dzień, z bliskimi, w formie gry.

Jakie są poziomy znajomości jęzków?

Znajomość języków obcych to klucz do pełniejszego i ciekawszego poznania innych ludzi, świata, kultur. Rzecz dziś wręcz niezbędna, wręcz elementarna. Przydatna dla wszystkich sfer naszego życia, samorozwoju, prywatności. Niezbędna także w pracy… Szukając pracy często spotykamy się bowiem z wymogiem, by znać dany język obcy na takim czy innym poziomie. Na przykład na przynajmniej poziomie "B3". Wielu z nas jednak, choć język obcy zna, nie ma najmniejszego pojęcia, co oznacza ten czy inny skrót. Oto, co oznacza – ten i inne:
Poziom znajomości języka A1 – Breaktrugh/Beginner: początkujący, znający tylko podstawowe zwroty i tylko je rozumiejący.
Poziom znajomości języka A2 – Elementary/Preintermediate: używa nie pojedynczych słów, a prostych wyrażeń – i je rozumie.
Poziom znajomości języka B1 – Thershold/Intermediate: rozumie znaczenie głównych wątków, nieco czyta.
Poziom znajomości języka B2 – Vantage/Upper, postintermediate: porozumiewa się płynnie, spontanicznie lecz prostymi zwrotami.
Poziom znajomości języka C1 – Operational proficeiency/Advanced: swobodnie czyta, rozumie znaczenie trudnych, dłuższych tekstów.
Poziom znajomości języka C2 – Mastery/Neartly native speaker: rozumie wszystko, co usłyszy, jest w stanie streszczać długie wypowiedzi